środa, 9 marca 2016

Carte blanche


Czasami wyobrażam sobie, że jestem czystą, jeszcze nie zapisaną kartką.

Kiedy decyduję się nakreślić na niej pierwsze, kształtne litery, pióro sunie po gładkiej powierzchni kartki z niezachwianą pewnością i spokojem.

Atrament ma głęboki kolor królewskiego błękitu. Nieskazitelna biel kartki pokrywa się potokiem słów, a sam przekaz jest konkretny i zrozumiały.  Nie ma tu miejsca na chaotyczność i przypadkowość zapisu. Panuje wszechobecny  ład i porządek...chociaż to tylko kartka białego papieru...

*

Co raz napisane - nabiera mocy i rośnie w siłę.

Wielokrotnie czytane - zakorzenia się w podatnej glebie umysłu jak ziarno w żyznej glebie i rzeźbi ją, aż do wydania plonu.

Jeśli więc prawdą jest stare porzekadło, głoszące, że "każdy jest kowalem swego losu" - to chcę kuć to żelazo, póki jest gorące. Przecierać szlaki, odrzucać na bok lęki i obawy.

Zapisuję czystą kartkę samymi pięknymi słowami ♥



























wtorek, 8 marca 2016

*

 
Adoptując zwierzę nie zmienisz całego świata, 
ale cały świat zmieni się
 dla tego jednego zwierzęcia.
 
 
 


niedziela, 6 marca 2016

Przestrzeń

Między Marzeniem a jego Spełnieniem istnieje przytulna, miękka niczym poduszka, wielka Przestrzeń. To usłana emocjami kręta droga, na której wybojach można poranić sobie nie tylko ręce i nogi.

Można poranić też serce.

Pomiędzy Marzeniem a jego Spełnieniem istnieje coś jeszcze. To niewidzialny pomost, łączący jedno z drugim. Ciąg przyczynowo-skutkowy, jak odpalenie lontu i moment eksplozji.


Miękko i błogo mi w tej Przestrzeni. Rozpływam się w niej i się nią delektuję. Ale nie chcę się tutaj "zasiedzieć". Więc idę dalej, w nieznane, czasami po omacku.

Eksplorowanie ciemności bywa czasem kluczem, który staje się niezbędny do posiadania jakiejś Mądrości ♥







czwartek, 3 marca 2016

Powroty


Wracasz do domu po fajnym, ale ciężkim dniu. Twoja praca przynosi efekty, więc się cieszysz, bo bycie docenianym to bardzo miłe uczucie. Ale za oknem pada, ty stoisz z gigantycznych korkach, z emocji zaczyna boleć cię głowa.

Sięgasz do torebki w poszukiwaniu antidotum na doskwierającą coraz mocniej migrenę. Okazuje się, że fiolka po tabletkach jest pusta... Nerwowo przebierasz dłońmi po kierownicy, bo pękająca od dyskomfortu czaszka daje ci się mocno we znaki. O szyby bębni deszcz. Wycieraczki pracują coraz mocniej. Powoli nastaje mrok...

Zgrzyt klucza w zamku i wchodzisz do przytulnego, ciepłego domu. Zanim twoja dłoń odnajdzie w ciemności przycisk do światła, z kilku miejsc naraz dobiega do ciebie coraz głośniejsze pomiaukiwanie. Roztańczone, kocie ogony ocierają się o Twoje nogi, a miauczenie zamienia się w niskie, przytulne mruczenie. Zapominasz, żeby najpierw zdjąć kurtkę i buty. Siadasz w holu, na podłodze. Te małe, mruczące potworki dopadają Cię teraz ze zdwojoną siłą i każdy chce zdobyć sto procent twojej uwagi.

Próbujesz wstać, ale na Twoich kolanach już leży słodki ciężar ;-). Dwa koty i kolejny, wdrapujący się na twoje ramiona. Radosne, emanujące ciepłem kocie termofory. Uśmiech sam ciśnie ci się na usta, bo powitanie było iście królewskie. A nie było Cię w domu zaledwie kilka godzin... ;-).













niedziela, 28 lutego 2016

Matka, ta od kotów ;-)

W każdej mamie, czy to tej małego człowieka czy zwierzaka ;-), istnieje taka przestrzeń, gdzie miłość rozlewa się gorącym, gęstym strumieniem po każdej komórce ciała. Przyzna to każda z Was, która mamą miała szczęście już zostać.

"Kocia" mama czy "koci" tata ( tak, taaaaaak- tacy też istnieją ! ;-) ) to ktoś, kto oddał kotom część swojego serca. Ktoś, dla kogo koty to pasja, chodząca zagadka i tajemnica, którą na każdym kroku ma ochotę się zgłębiać. Nie ma to niczego wspólnego z miłością do ludzi - chociaż  miłości to miłość ♥ - ale w tej miłości jest cała masa różnych odcieni.

Kocham te moje "kocie" dzieci najlepiej, jak potrafię. I najrozsądniej, jak umiem, bo kiedyś
(przyznaję bez bicia !), w chwili zagrożenia kociego życia, z tym rozsądkiem bywało u mnie różnie... Panika brała górę i nie każda podjęta wtedy decyzja okazywała się tą najmądrzejszą i najlepszą dla futrzastego.

Lata praktyki ;-), praca ze zwierzętami, przebywanie z nimi na co dzień - owocują. Tak, jestem tutaj trochę nieskromna ;-). Koty lecą do mnie jak pszczoły do miodu, dlatego w wolnych chwilach daję im z siebie 100%   :)

Prawdziwe sto procent :-).

Zasługują ! ;-)










niedziela, 21 lutego 2016

3 z 6ciu ;-)


Kocie towarzystwo lekko "okrojone", bo z szóstki na zdjęcia załapała się zaledwie trójka ;-). 
Najbardziej rozgadane, lubiące pozować kociaki, jakie znam.

Niebawem wracam z solidną porcją zdjęć i głową pełną nowych planów !

Tymczasem --- czarne ( koty ♥ ) górą !







środa, 17 lutego 2016

Świętujemy !

...nooo, kto mi zabroni świętować razem z nimi ? ;-)

Dzisiaj w sumie po części też jest moje święto. Moje kocie dzieci są już wymiziane, nakarmione, wygłaskane. Czas odpcząć po intensywnym, kocim dniu ;-).

Wszystkim Kociarzom życzę niekończącej się energii do działania, mnóstwa chęci do pomagania, bo jest co robić na świecie ;-). No i miłości...Nie tylko tej kociej.

...bo wszyscy, nawet ci najbardziej "zakoceni" wiedzą, że nie samą kocią miłością się żyje  ;-) ♥

17 luty.
Światowy Dzień Kota ♥