piątek, 15 stycznia 2016

Przyznaję bez bicia. Magiczny jest ten zimowy czas !.

Jednak im jestem starsza, tym mniej lubię Królową Zimę. Ale ostatnio...ostatnio tak się sentymentalnie zrobiło.

Pamiętnik z dziewczyńskich lat zamieniłam na aparat. Pełna emocji, w każdej chwili gotowa nacisnąć spust migawki. W wolnych chwilach rozciągam rytuał postprodukcji do nieskończoności. Tylko laptop, gorąca kawa z całą gamą swojego aromatu i ja.


Wtedy jestem w stanie poczuć kruchość i usłyszeć ciszę.




















Masz kilka wolnych chwil i razem z osobą, która kocha zwierzęta tak samo mocno, jak ty, jedziesz do schroniska. Chcesz pomóc, jak tylko potrafisz. Przytulić, wyprowadzić na spacer, przywieźć smakołyki i zabawki.

Wchodzisz i zastajesz taki widok, którego na początku ZAWSZE się obawiasz. Czy wytrzymasz tyle smutnych, zwierzęcych spojrzeń ?. Czy zdążysz dać odrobinę ciepła każdemu z tych spragnionych miłości istnień ?. Czy będziesz umiał WYJŚĆ w taki sposób, żeby nie pozostawić po sobie pustki i uczucia zawodu, bo jeszcze przed chwilą tuliłeś w ramionach i mówiłeś po cichu ciepłe, pełne obietnic słowa ?.

Zawsze się nad tym zastanawiam.
Zawsze, kiedy tam jadę - boję się, że to złamie mi serce.
Zawsze, kiedy stamtąd wychodzę wiem, że po raz kolejny BYŁO WARTO.

Dla takiego widoku ♥




piątek, 8 stycznia 2016

Kocim szlakiem

Wędruję razem z nimi po tych szlakach z aparatem. Po cichu, żeby ich nie spłoszyć.

Wciąż im towarzyszę, gotowa w każdym momencie zamknąć płochą chwilę w kadrze.

...a koty przemykają bezszelestnie po dobrze znanych sobie ścieżkach gdzieś w nieznane, tylko po to, żeby za chwilę z powrotem wrócić do ciepłego domu, pełnej miski i rąk, gotowych do tulenia.










czwartek, 7 stycznia 2016

Ja i moja kocia banda witamy w Nowym Roku ! :-)

Rok starsza, jeszcze bardziej zmotywowana niż w 2015, z głową pełną coraz śmielszych marzeń ;-). To będzie piękny rok, wiem o tym już teraz !.